Dowcipy: Alkoholicy Dodaj dowcip »
Wchodzi gostek do baru i widzi pijaka le..
Wchodzi gostek do baru i widzi pijaka leżącego na ziemi po czym podchodzi do barmana i mówi: - Dla mnie to samo...
Do baru wchodzi mężczyzna. Siada na stoł..
Do baru wchodzi mężczyzna. Siada na stołku i zamawia piwo. Wypija je, zagląda do swojej kieszeni, krzywi się i zamawia następny kufel. Łyka piwo, znowu zagląda do kieszeni, krzywi się i zamawia jeszcze raz. Powtarza operację kilkakrotnie. Zaintrygowany barman pyta: - Dlaczego za każdym razem po wypiciu piwa zagląda pan do kieszeni?
- Mam tam zdjęcie żony. Jeżeli patrzę na nią i zaczyna mi się podobać, to jest to niechybny znak, że czas już do domu.
Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle ..
Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo. - Przepraszam pana bardzo...
Idzie dalej i po chwili znowu zderza się z drzewem.
- Najmocniej pana przepraszam...
Zdarza się to jeszcze kilka razy. W końcu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi:
- Poczekam, aż ta chołota przejdzie...
Po parkingu obok baru łazi pijany w szto..
Po parkingu obok baru łazi pijany w sztok facet. Chodzi od samochodu do samochodu i obmacuje ich dachy. Ochroniarz chce się dowiedzieć, co jest grane. - Co pan robi?
- Szukam swojego samochodu.
- A dlaczego głaszcze pan dachy wszystkich wozów?
Zaskoczony mężczyzna odpowiada z trudem:
- Bo mój miał na dachu takie duże czerwono-niebieskie światła.
- Tyle się złego naczytałem na temat alk..
- Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu - mówi Antek do kolegi - że wreszcie sobie powiedziałem, czas raz na zawsze z tym skończyć! - Z piciem?
- Nie, z czytaniem.
Z pamiętnika amerykańskiego żołnierza: ..
Z pamiętnika amerykańskiego żołnierza: " Dzień pierwszy. Popiłem trochę z Polakami. Dzień drugi. Chyba koniec ze mną. Umieram. Dzień trzeci. Polacy znowu wyciągnęli mnie na wódkę. Dzień czwarty. Szkoda, że przedwczoraj nie umarłem. "
Przychodzi baba do lekarza z czarnym jęz..
Przychodzi baba do lekarza z czarnym językiem. Lekarz się pyta: Co się pani stało ?
Baba odpowiada: Pół litra rozbiło mi się na asfalcie!
Kobieta miała męża który strasznie pił. ..
Kobieta miała męża który strasznie pił. Pytała się przyjaciółek co z tym zrobić, a one jej poradziły, żeby nalała pełna wannę wódki a na dnie położyła martwego kota. To powinno przerazić męża. No to kobiecina zrobiła tak jak jej przyjaciółki podpowiedziały, i czeka na męża. Mąż wraca, wchodzi do łazienki, jeden dzień, drugi dzień, trzeci dzień mija, kobieta zaniepokojona, otwiera drzwi, a tam mąż wykręca kota nad kieliszkiem:
- No kiciuś, jeszcze piędziesiąteczke.
Idzie dwóch kumpli do baru. Kupili sobie..
Idzie dwóch kumpli do baru. Kupili sobie piwko, wypili, następne, następne... W końcu skończyły im się pieniądze. Jeden mówi do drugiego: - Słuchaj, ja mam 3,50. Starczy akurat na hot-doga. Kupimy go, wyciągniemy parówkę i ty będziesz udawał ze mi robisz loda.
Kumpel przystał na ten pomysł. Zamawiali sobie piwka, drinki i w ogóle aż w końcu barman poprosił aby zapłacili. Uznali jednak że chcą jeszcze hot-doga. Kupili hot-doga, wyjęli parówkę, jeden wsadził ją sobie w rozporek a drugi udaje ze mu robi loda. Barman wyrzucił ich z baru. I tak w następnym barze to samo. Upili się, nabili rachunek, barman ich wyrzucił.
W 20 barze z kolei jeden kumpel mówi do drugiego:
- Wiesz co, zamieńmy się, teraz ty ssaj ta parówkę bo mnie już kolana bolą od klęczenia przed tobą.
Na co drugi odpowiedział:
- OK, zgoda. Zamieńmy się bo ja zgubiłem parówkę w trzecim barze i mnie już ch*j boli...


