Dowcipy: Budowlane Dodaj dowcip »
Dwóch robotników niesie deskę. Przychodz..
Dwóch robotników niesie deskę. Przychodzi kierownik i pyta: - Dlaczego niesiecie tą deskę we dwóch?
- Bo trzeci jest na zwolnieniu.
Na budowie słychać okrzyk:
- Franek, ..
Na budowie słychać okrzyk: - Franek, podaj kur.. tą cegłę!
Przechodzący ksiądz zwraca uwagę:
- Może tak delikatniej...
- Dobra - Franek, podaj kur.. cegiełkę!
Przychodzi facet do pracy i pyta się:
..
Przychodzi facet do pracy i pyta się: - Mogę u pana pracować?
- Może pan a zna pan angielski?
- A po co mi angielski na polskiej budowie w Polsce?
- Pokaże panu po co.
Idą na budowę i facet woła:
- Łom dej!
- Co dej!?
- Łom dej!
- Gdzie dej!?
- Tu dej!
- OK!
Na budowie robotnik taszczy na plecach d..
Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i pyta: - Nie lepiej byłoby na taczce?
- Może i lepiej, ale kółko trochę w plecy gniecie.
Kierownik tłumaczył swoim robotnikom, ja..
Kierownik tłumaczył swoim robotnikom, jak ważne jest noszenie hełmu na budowie i opowiada przykłady. - Pracował kiedyś u nas taki jeden chłopak, który nie nosił hełmu, spadła mu cegłówka na głowę i umarł. Był taki wypadek, w którym naszej pracownicy spadła cegłówka na głowę, ale miała hełm i tylko uśmiechnęła się, otrzepała i poszła dalej. Nagle jeden z pracowników podnosi rękę i mówi:
- Ja znam tą dziewczynę. Ona do tej pory chodzi w hełmie i się uśmiecha.
Przychodzi budowlaniec do majstra:
- ..
Przychodzi budowlaniec do majstra: - Panie majstrze łopata mi się złamała!
- To się oprzyj o betoniarkę!
Na budowie idzie sobie robotnik i ciągni..
Na budowie idzie sobie robotnik i ciągnie za sobą łańcuch. Spotyka go majster i krzyczy: - Na cholerę ciągniesz ten łańcuch?!
- A co mam go pchać?!
Na budowie krzyczy jeden z robotników:
..
Na budowie krzyczy jeden z robotników: - Franek, podaj ku**a tę cegłę.
Przechodzący obok ksiądz mówi:
- Może tak delikatniej.
- Franek, podaj ku**a tę cegiełkę.
Na budowie Kowalski lata w te i z powrot..
Na budowie Kowalski lata w te i z powrotem z pustą taczką. Widząc to kierownik, pyta: - Co tak z tą pustą taczką latacie?
- Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdol, że nie ma kiedy załadować.


