Dowcipy: Erotyczne Dodaj dowcip »
Mąż wraca późno do domu. Żona już leży w..
Mąż wraca późno do domu. Żona już leży w łóżku, więc mąż szybko się rozbiera i przytula się do niej. Żona: - Nie zaczynaj dzisiaj. Boli mnie głowa.
- Zmówiłyście się dzisiaj, czy co, do kurwy nędzy ?!
Przychodzi góralka do matki i mówi:
-..
Przychodzi góralka do matki i mówi: - Mamuś poradź mi jak chłopa wyrwać, jaki on ma być?
- Córko, przede syćkim to ma być łoscędny, trochę psygłupi i nierusany.
Za parę dni córka wpada do domu i krzyczy do matki:
- Mamuś, mam chłopa idealnego, mój ci on będzie! Byłam z nim w hotelu na trasie...
- I co? - pyta matka.
- No i jak weszli my do pokoju to stały dwa łóżka, a on mówi "złączymy oba co by z dwóch nie korzystać".
- No to łoscędny - mówi matka - a psygłupi trocheś?
- Mamuś, psygłupi, bo poduske zamiast pod głowe, to pod tyłek mi podłozył...
- A nierusany? - pyta matka.
- Mamuś na pewno ci nierusany bo jesce folijke miał na siusiaku!
Paryż. W barze siedzi młody mężczyzna i ..
Paryż. W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna. - Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napiję się kawy...
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka...
- Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy?!
- Kolega się spieszy?
Młody chłopak w aptece:
- Poproszę o ..
Młody chłopak w aptece: - Poproszę o paczkę prezerwatyw. Truskawkowych. Albo nie! Malinowych. Nie, może wezmę bananowe...
Na to dziadek stojący w kolejce:
- Synku, będziesz się pierdolił, czy kompot gotował?
Wchodzi hipis do autobusu i widzi młodą,..
Wchodzi hipis do autobusu i widzi młodą, zgrabną zakonnicę. Podchodzi do niej i mówi: - E, zakonnica, daj mi dupy!
- Nie, nie mogę, jestem dziewicą, służebnicą Boga i nie wolno mi.
Hipis lekko wkurwiony:
- Nie to nie.
Po chwili kierowca autobusu odwraca się do hipisa i mówi:
- Ty, dam ci cynk, idź o północy na cmentarz, zarzuć na siebie jakieś łachy i brodę, powiedz że jesteś Bogiem i zakonnica ci da bez problemu.
Hipis chwilę się zastanowił i pomyślał sobie:
- Hmmm, co mi zależy...
Jest północ, hipis wypatruje zakonnicy...
- Jest widzę ją - powiedział hipis.
Szybko wrzucił na siebie łachy i brodę. Podbiega do zakonnicy i mówi:
- Zakonnico! Oddaj mi się, jestem Bogiem i chcę się teraz z tobą kochać.
Zakonnica na to:
- Ojoj no dobrze, ale zróbmy to analnie, bo chce być wieczną dziewicą...
- W dupę?! Jeszcze lepiej!
Rżnie ją tak ostro, w końcu spuścił sie jej na dupę.
Po stosunku hipis ściąga szmaty i brodę, i krzyczy:
- Hahaha, to ja, hipis!
A zakonnica na to:
- Hahaha, to ja, kierowca autobusu!
Przychodzi facet do lekarza i mówi, że ł..
Przychodzi facet do lekarza i mówi, że łokieć go boli, a ten kazał mu oddać mocz do analizy. Facet się wkurzył, więc zmieszał mocz swój, żony, córki z olejem silnikowym. Po dwóch dniach przychodzi po wyniki: - I co, panie doktorze?
- Proszę pana, pańska córka jest w ciąży, żona pana zdradza, olej w pańskim samochodzie nadaje sie tylko do wymiany a pan niech przestanie walić kona w wannie to pana łokieć przestanie boleć!
Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starcó..
Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców. Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie.
Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie.
Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
- Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!
- Wiem, ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce. I Stefania zgodziła się.
Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fiuta do ręki.
Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie.
Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu.
Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać.
Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fiiuta trzymała w ręku 89-letnia Zofia.
Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
- Parkinsona...
Jedzie baba z chłopem na wozie. Baba mów..
Jedzie baba z chłopem na wozie. Baba mówi: - Wiesz, coś mi się widzi, że nasz Mańka w ciąży
- Nie może być - odpowiada chłop
- No ja tez nie pojmuję, na dyskoteki nie chodzi, chłopaka nie ma, w nocy z nami w łóżku spi...
Chłop w tym momencie się zakrztusił i mówi:
- A bo z wami babami to tak zawsze! wy się poodkrywata, dupy powystawiata, a po ciemku poznaj która czyja!!!


