Dowcipy: Lekarze Dodaj dowcip »
Wiozą pacjenta karetką na sygnale. Ten j..
Wiozą pacjenta karetką na sygnale. Ten jest przytomny i wygląda przez okno. I w pewnej chwili pyta się siedzącego obok niego pielęgniarza: - Dokąd mnie wieziecie? Przecież pogotowie jest w drugą stronę.
Pielęgniarz ze spokojem odpowiada:
- Do zakładu pogrzebowego.
Zdumiony pacjent mówi:
- Ale ja przecież jeszcze żyję!
Pielęgniarz bez zmrużenia oka odpowiada:
- Ale my przecież jeszcze nie dojechaliśmy!
- Niech się pan nie martwi o serce, bije..
- Niech się pan nie martwi o serce, bije mocno i równym rytmem. - A to dobrze.
- Taa.. pytanie tylko czy wytrzymają to żebra...
U dentysty mama prosi synka:
- A tera..
U dentysty mama prosi synka: - A teraz bądź grzeczny i powiedz ładnie " aaa " , żeby pan doktor mógł wyjąc palce z twojej buzi.
Doktor mówi do pacjenta:
- No no, jes..
Doktor mówi do pacjenta: - No no, jest pan zdrowy jak byk! Wszystkie wyniki w porządku! Z seksem też pan chyba nie ma problemów?
- Cóż, tak ze trzy razy w tygodniu to sobie dogodzę.
- Trzy razy w tygodniu? Z pana kondycją to i trzy razy dziennie można by było.
- Niby tak, ale pan doktor wie, jaki jest los proboszcza na wiejskiej parafii...
W szpitalu rozmawia dwóch pacjentów:
..
W szpitalu rozmawia dwóch pacjentów: -Dlaczego żona Cię nie odwiedza?
-Ona też leży w szpitalu.
-Tragedia rodzinna?
-Tak. Ale ona pierwsza zaczęła.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
-..
Przychodzi facet do lekarza i mówi: - Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam; czy w związku z tym będę dłużej żył?
- Teoretycznie - tak, ale po co?!
Wchodzi kobita[K] do gabinetu. Lekarz [L..
Wchodzi kobita[K] do gabinetu. Lekarz [L] pyta: [L] " Co pani dolega? "
[K]-No właśnie nie wiem panie doktorze ?!
[L]-Trzeba będzie zmierzyć temperaturę w odbytnicy. Proszę się rozebrać
Po chwili....
[K]Panie doktorze ale to nie odbytnica
[L] A to nie jest termometr
Lekarz do lekarza:
- Mam dziwny przyp..
Lekarz do lekarza: - Mam dziwny przypadek. Pacjent, którego leczę, powinien już dawno zejść, a on zdrowieje.
- No cóż, drogi kolego, czasami medycyna jest bezsilna.
W szpitalu:
Lekarz obserwuje młodziu..
W szpitalu: Lekarz obserwuje młodziutką, piękną pielęgniarkę. Przygląda się jej, w końcu kiwa na nią palcem wołając ją do siebie. Idą przez hol, uśmiechając się do siebie. Wchodzą do pokoju lekarza. Sytuacja zaczyna robić się coraz bardziej gorąca. W końcu pielęgniarka nie śmiało mówi:
-Pan doktor to chyba anestezjolog?
-Tak, a skąd panienka wie?
-A bo nic nie czuje


