Dowcipy: Lekarze Dodaj dowcip »
Szpital psychiatryczny. Ordynator oprowa..
Szpital psychiatryczny. Ordynator oprowadza młodego psychiatrę po oddziale: - Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj - mechaników samochodowych...
- A gdzie oni są? Nikogo nie widzę.
- Leżą pod łóżkami i naprawiają...
Przychodzi szkielet do lekarza i lekarz ..
Przychodzi szkielet do lekarza i lekarz go bada i bada ... nareszcie mówi -Musimy zrobić prześwietlenie
Kilku lekarzy - internista, pediatra, ps..
Kilku lekarzy - internista, pediatra, psychiatra, chirurg i patolog wybrało się na kaczki. Do pierwszego ptaka miał strzelać internista. - A może to jednak nie kaczka? Powinienem spytać kogoś innego o opinię - zawahał się i kaczka odleciała.
W drugą mierzył pediatra.
- Nie jestem pewien, czy to kaczka. A poza tym, może mieć młode... - i ptak nietknięty zniknął za horyzontem.
Kolejny był psychiatra.
- Wiem, że to kaczka, ale czy kaczka wie, że jest kaczką? - zamyślił się i przegapił okazję do strzału.
Potem nadszedł czas na chirurga. Ten przyłożył fuzję do ramienia, strzelił bez wahania i ptak bez życia runął na ziemię.
- Idź, sprawdź czy to była kaczka - powiedział chirurg do patologa.
Pytanie na egzaminie z interny:
-Jeśl..
Pytanie na egzaminie z interny: -Jeśli dzwoni do pana pacjent w związku z sytuacją między katarem a wypadkiem, to co mu dolega?
- Rozprawa sądowa...
Lekarz mówi do pacjenta:
-Mam dla pan..
Lekarz mówi do pacjenta: -Mam dla pana dwie wiadomości, jedną złą, drugą dobrą, którą chce pan najpierw usłyszeć?
-Tą złą.
-Ma pan przed sobą miesiąc życia.
-O Boże! A ta dobra?
-Co pan sądzi o tej nowej cycatej pielęgniarce?
-Całkiem niezła.
-MAM Z NIĄ ROMANS ) !
w mocno zakrapianym towarzystwie bardzo ..
w mocno zakrapianym towarzystwie bardzo młodych chirurgów i zaczyna się licytacja, jak to szybko " docierają " do śledziony : Następują " podbicia cen " : 65 minut !
Słabo, ja w 55 minut !
Kiepsko, u mnie 53 minuty!
Nagle głos : E tam..., jest się czym chwalić ! U mnie w prosektorium 1 minuta i po sprawie.
Facet pyta się swojego kolegę o dobrego ..
Facet pyta się swojego kolegę o dobrego stomatologa. Tamten mu odpowiada: - Znam świetnego, ale on jest Anglikiem.
- Spoko, spoko, poradzę sobie.
Przychodzi więc na wizytę do tego dentysty, siada na fotelu i pokazując lekarzowi ząb mówi:
- Tu!
Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów spotykają się obaj faceci i pierwszy mówi:
- Kurcze, jakiś głupi ten dentysta. Ja mu pokazuję bolący ząb, mówię tu, a on wyrywa mi dwa zęby.
- Aleś ty głupi " Two " po angielsku znaczy dwa.
- Aaa, trzeba było tak od razu mówić. Następnym razem coś wymyślę.
Przychodzi więc na kolejną wizytę do dentysty, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi:
- Ten!
Rzecz się dzieje na koncercie muzyki pow..
Rzecz się dzieje na koncercie muzyki poważnej. W pewnej chwili z tylnych rzędów wstaje jakiś facet i pyta się: - Czy jest na sali lekarz?
Nikt nie reaguje, więc facet pyta głośniej:
- Czy jest na sali doktor?
Znów nie ma żadnej reakcji, więc facet na całe gardło:
- Boże święty! Czy jest na sali lekarz?!
W tym momencie orkiestra przestaje grać, a z przednich rzędów wstaje jakiś facet, odwraca się do tego co krzyczał i pyta się:
- Ja jestem lekarzem. Co się stało?
A ten, który krzyczał, odpowiada mu:
- Fajnie grają. Co doktorku?
Dwóch chirurgów sprzecza się przy łóżku ..
Dwóch chirurgów sprzecza się przy łóżku chorego: - To na pewno marskość wątroby!
- A ja się założę, że to nieżyt żołądka!
- Sekcja zwłok wykaże, który z nas miał rację!


