Dowcipy: Myśliwi Dodaj dowcip »
W sądzie:
- A więc oskarżony przyznaj..
W sądzie: - A więc oskarżony przyznaje się, że w czasie polowania postrzelił gajowego?
- Tak, przyznaje się.
- Czy oskarżony może podać jakieś okoliczności łagodzące?
- Tak, gajowy nazywa się Zając!
Idzie zajączek lasem i kuleje na jedna n..
Idzie zajączek lasem i kuleje na jedna nogę. Spotyka go drugi zajączek i pyta: - Co się stało?
- Myśliwy.
- Postrzelił?
- Nie, nadepnął.
Początkujący myśliwy przed swoim pierwsz..
Początkujący myśliwy przed swoim pierwszym polowaniem pyta gajowego: - Dlaczego naszych naganiaczy nie ma tak długo?
- Żegnają się ze swoimi rodzinami!
Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwie..
Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwierzynę. Nagle spostrzegają, że wśród trofeów leży jakiś człowiek. Natychmiast wezwano pogotowie. Lekarz stwierdził zgon, a na karcie napisał: - " Lekka rana postrzałowa. Śmierć nastąpiła wskutek wypatroszenia " .
Trzech myśliwych przy ognisku przechwala..
Trzech myśliwych przy ognisku przechwala się jakiego to psa nie mają, jaki ich pies ma super węch. Jeden mówi: - Koledzy, ja to mam takiego psa, że jak dałem mu do powąchania nabój to mi zastrzeloną kaczkę z nabojem w środku przyniósł.
- To jeszcze nic - mówi drugi.
- Ja to mam takiego psa, że jak go wywiozłem 150km od domu to węszył i przyszedł za moim zapachem do domu.
Na to trzeci myśliwy:
- Panowie. Jak dałem swojemu psu do powąchania krocze mojej żony, to sąsiada za jaja przytargał.
Początkujący myśliwy, z przerażaniem woł..
Początkujący myśliwy, z przerażaniem woła do stojącego obok kolegi: - Co to było? Kto strzelał? Do czego?
- Nikt nie strzelał, to tylko gajowy kichnął.
Początkujący myśliwy wyrusza na polowani..
Początkujący myśliwy wyrusza na polowanie z dwoma psami. Po godzinie wraca. - Co się stało? - pytają koledzy. Wróciłeś po nowe naboje?
- Nie, po nowe psy.
Idzie myśliwy przez las i śpiewa:
- N..
Idzie myśliwy przez las i śpiewa: - Na polowanko, na polowanko...
Z tyłu wychodzi miś, klepie go po ramieniu i pyta:
- Co, na polowanko?
- Nie! Słowo daję, że na ryby.
Fąfarowa do męża:
- Ile zajęcy zastrz..
Fąfarowa do męża: - Ile zajęcy zastrzeliłeś na ostatnim polowaniu?
- Dwa.
- To czemu handlarz dziczyzną przysłał rachunek za zakup trzech?


