Dowcipy: Polak, Niemiec i Rusek Dodaj dowcip »
Diabeł zwabił na skraj przepaści Anglika..
Diabeł zwabił na skraj przepaści Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Podchodzi do Anglika i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman skoczyłby.
Anglik skoczył. Diabeł podchodzi do Francuza i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman skoczyłby.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
Francuz skoczył. Diabeł podchodzi do Niemca i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman skoczyłby.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
- Nie skoczę.
- To rozkaz!
Niemiec skoczył. Diabeł podchodzi do Polaka i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman skoczyłby.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
- Nie skoczę.
- To rozkaz!
- Nie skoczę.
- A to nie skacz!
Polak skoczył...
Rusek, Polak i Niemiec mieli przejść prz..
Rusek, Polak i Niemiec mieli przejść przez las pełen komarów. Mieli do wyboru 3 pojazdy: czołg, armatę i komarka. Rusek bierze czołg przejeżdża i wyjeżdża cały w bąblach. Niemiec bierze armate też wyjeżdża w bomblach cały. Polak bierze Komarka. Za 10 minut wyjeżdża cały i zdrowy. Jak ci się to udało? oO Wiesz - komary - sami swoi!
Jechali raz sobie Polak, Niemiec i Rusek..
Jechali raz sobie Polak, Niemiec i Rusek na moście zatrzymuje ich diabeł i mówi: -Przepuszczę tylko tego kto rozwali se wóz kopniakami.
Na to Polak podjeżdża swym maluchem jednym kopniakiem wóz się rozlatuje. Podjeżdża Niemiec swoją limuzyną kopie, kopie i nie może rozwalić swego wozu. A tu luka Polak Niemiec na przemian płacze i się śmieje. Pyta się Polak:
-Dlaczego beczysz?
-Bo nie mogę rozwalić swego wozu kopniakami.
-A dlaczego się śmiejesz?
-Bo Rusek przyjechał czołgiem.
Polak Rusek i Francuz płyną tratwą i nag..
Polak Rusek i Francuz płyną tratwą i nagle Francuz pije wino i resztę wylewa i Rusek mówi -Co ty zrobiłeś wylałeś takie drogie wino
-U nas jest tego pełno
Za chwile Polak wyrzuca Ruska a Francuz mówi
-Czemu wyrzuciłeś naszego kumpla
-U nas tego pełno
Pewnego dnia idzie sobie Niemiec z karab..
Pewnego dnia idzie sobie Niemiec z karabinem, Rusek z dzidą i Polak z latarką. Zobaczyli jaskinię. Słychać było odgłos: mam cię zjem cię, obedrę cię ze skóry! Niemiec się wystraszył i uciekł. Sytuacja się powtórzyła i Rusek uciekł. Został tylko Polak. Zaświecił latarką i zobaczył małpę trzymającą banana i mówiącą do niego: mam cię, zjem cię, obedrę cię ze skóry!


