Dowcipy: Sąsiadki Dodaj dowcip »
Kowalska poszła do lekarza a ten postawi..
Kowalska poszła do lekarza a ten postawił diagnozę - nowotwór. Wróciła do domu i opowiada mężowi, że ma nowotwór. Podsłuchała ich przygłuchawa sąsiadka i poszła do doktora: - Panie doktorze, ja też chcę nowy otwór.
Lekarz popukał się w czoło.
A ona na to:
- Nie, nie tu, bo mi stary jajami oczy powybija.
Między sąsiadkami:
- Nie wiesz przypa..
Między sąsiadkami: - Nie wiesz przypadkiem, gdzie jest mój mąż? Przed godziną poszedł utopić w rzece kota.
- Skoro wiesz gdzie jest, to czemu mnie pytasz?
- Bo kot wrócił do domu.
Rozmawiają dwie sąsiadki:
- Szanowna ..
Rozmawiają dwie sąsiadki: - Szanowna pani, wiem z pewnego źródła, że pani córka codziennie po południu jeździ ze swoim chłopakiem jego motocyklem do lasu. Nie obawia się pani, ze może jej się coś stać?
- Nie, przecież oboje mają kaski.
Spotykają się dwie przyjaciółki:
- Wi..
Spotykają się dwie przyjaciółki: - Wiesz, mój syn ma trzy miesiące i już siedzi!
- Tak, a za co?
- Dlaczego pani wpatruje się w moją biel..
- Dlaczego pani wpatruje się w moją bieliznę? - pyta Kowalska sąsiadki. Czy pani swojej nigdy nie wiesza? Sąsiadka:
- Owszem, ale dopiero po wypraniu.
Spotykają się dwie nie przepadające ze s..
Spotykają się dwie nie przepadające ze sobą sąsiadki: - A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? -pyta jedna z nich. Chorowała pani w nocy?
- Skąd to pani przyszło do głowy? - odparskuje druga.
- No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z naszej przychodni.
- Droga pani Wiśniewska - odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. Jak od pani w każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika, to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna światowa.
Przed domem kłócą się dwie sąsiadki. W p..
Przed domem kłócą się dwie sąsiadki. W pewnym momencie jedna z nich nie wytrzymuje i krzyczy do drugiej: - Ty stara małpo!
- Tylko nie stara! - odkrzykuje druga. Tylko nie stara!
Rozmawiają dwie sąsiadki.
- Mój mąż t..
Rozmawiają dwie sąsiadki. - Mój mąż to jest słońce...
- Co ty opowiadasz? Po tylu latach małżeństwa?
- Ano, tak. Jak zajdzie wieczorem do knajpy, to dopiero rano z niej wychodzi.
Kowalska spotyka Nowakową.
- Jak się ..
Kowalska spotyka Nowakową. - Jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje.
- A wy sobie kupcie okulary, bo to nie był mój chłop, tylko wasz.


