Dowcipy: Zajączek Dodaj dowcip »
Zajączku, dlaczego masz takie krótkie us..
Zajączku, dlaczego masz takie krótkie uszy? - Bo jestem romantyczny.
- Nie rozumiem.
- Wczoraj siedziałem na łące i słuchałem śpiewu słowika. Tak się zasłuchałem, że nie usłyszałem kosiarki.
Jedzie zajączek z niedźwiedziem na jeden..
Jedzie zajączek z niedźwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar. To niedźwiedź schował zajączka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet. Kanar się pyta:
- A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki?
Niedźwiedź uderza się w pierś (tu powinien być taki zamaszysty gest), wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi:
- Zdjęcie kolegi.
Wpada zajączek do lisiej nory i woła do ..
Wpada zajączek do lisiej nory i woła do bachorów: - Zerżnę wam matkę!!!
Na to lisie bachory w ryk. Przylatuje matka i zauważa zajączka, więc z kopyta za nim. A zajączek w nogi! A lisica za nim! Zajączek przebiegł pod zwaloną kłodą, a lisica za nim! Wtem... trach! Lisica zaklinowała się pod kłodą. Wtedy zajączek zaszedł ja od tylu i mówi:
- Ładna to ty nie jesteś! Nawet mi się nie podobasz!! Ale obiecałem twoim bachorom...
Siedzi zajączek i cos pisze. Podchodzi w..
Siedzi zajączek i cos pisze. Podchodzi wilk: - Zajączku, co piszesz?
- Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
- Ja ci zaraz!
I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.
Za nim niedźwiedź:
- Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
Niedźwiedź był strasznym pijakiem i wszy..
Niedźwiedź był strasznym pijakiem i wszystkie pieniądze przepijał. Natomiast zajączek był prawym zwierzakiem. Pewnego razu niedźwiedź widzi zajączka jadącego Fiatem 126 i pyta: - Skąd to masz?
- Jak się oszczędza to się ma!
Na drugi dzień zajączek jedzie Polonezem Caro i mijając zalanego niedźwiedzia woła:
- Jak się oszczędza to się ma!
Na trzeci dzień zajączek idzie do sklepu, przechodzi przez ulicę, a tu wprost na niego jedzie Porsche 911. Samochód hamuje z piskiem opon, wysiada zalany, jak zwykle, niedźwiedź i mówi:
- Jak się sprzeda butelki to się ma!
Jadą wilk i zając w pociągu. Po jakimś c..
Jadą wilk i zając w pociągu. Po jakimś czasie zając mówi do wilka: -Szedł wilk przez las i w gówno wlazł!
Wilk na to:
-Zając, jeszcze raz to powiedz, a wyrzucę twój bagaż przez okno!!!
-Szedł wilk przez las i w gówno wlazł!
Wilk wyrzuca bagaż zająca, a on na to:
-Ale z tego wilka h...j, ten bagaż nie był mój!
Po jakimś czasie:
-Szedł wilk przez las i w gówno wlazł!
-Zając, jeszcze raz to powiedz, a pójdę do konduktora!
-Szedł wilk przez las i w gówno wlazł!
Przychodzi wilk z konduktorem, a zając mówi:
-Ale z tego wilka h...j, ten konduktor to mój wuj!
Chwilę później:
-Szedł wilk przez las i w gówno wlazł!
Wilk przez zęby:
-Zając jeszcze raz to powiedz, a wyrzucę cię z pociągu!!!
Zając znowu po swojemu:
-Szedł wilk przez las i w gówno wlazł!
Wilk bierze zająca za kark i wyrzuca zająca z pociągu, zając krzyczy z przystanku:
-ALE Z TEGO WILKA H...J,TEN PRZYSTANEK WŁAŚNIE MÓJ!
Król lew wydał zarządzenie: każde zwierz..
Król lew wydał zarządzenie: każde zwierze ma mu przynieść kawał mięsa, jeśli tego nie zrobi, to będzie go bił gołym chu..* po plecach. króliczek zaczął się zastanawiać skąd wytrzaśnie kawał mięsa dla lwa?! pomyślał sobie że weźmie 2 marchewki, może lew się nie skapnie... Poszedł do lwa... ten się zdenerwował i zaczął bić króliczka gołym chu..* po plecach. Króliczek płakał i śmiał się jednocześnie. na to lew zdziwiony pyta: - króliczku czemu płaczesz??
- bo boi..- odpowiada króliczek
- to czemu się śmiejesz??
- bo jeżyk jabłuszko niesie...
Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi...
Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi. Misiu siedzi w kącie, a zajączek cały czas biega. - Misiu uciekajmy stąd, oni nas zabiją!
- Zajączku usiądź sobie, jesteś ze mną, nic ci nie zrobią.
Zajączek jednak po chwili wstaje i znów chodzi.
- Misiu uciekajmy oni nas zabiją!
- Zajączku uspokój się i siadaj.
Zajączek siada. Otwierają się drzwi i do celi wchodzi wielbłąd. A zajączek:
- Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!
Idzie niedźwiedź przez las, a tu mu zają..
Idzie niedźwiedź przez las, a tu mu zając wyskakuje zza krzaków i mówi: - Cześć niedźwiedź!
- No cześć zając - odpowiada niedźwiedź.
- Pozdrawia cię Michał.
- Jaki Michał? - pyta niedźwiedź.
- Co ci waty w nos nawtykał! - krzyknął zając, uciekając.
- Ach ty łobuzie! - krzyczy niedźwiedź.
Na drugi dzień idzie niedźwiedź lasem i znów wyskakuje zając zza krzaków, mówiąc:
- Cześć niedźwiedź!
- No cześć zając - odpowiada niedźwiedź.
- Pozdrawia cię Michał.
- Jaki Michał? - pyta niedźwiedź.
- Co ci waty w nos nawtykał!
Myśli niedźwiedź: "Co zrobić? Już wiem, pójdę do sowy i spytam co robić, bo sowa to taka mądra!
Wiec niedźwiedź poszedł do sowy i mówi jak zając go robi w konia. Po rozmowie sowa mu mówi:
- Idź do niego i powiedz, że ma pozdrowienia od Stacha. On spyta "od jakiego Stacha", to ty mu powiesz "co mu pękła czacha".
- Dobra - mówi niedźwiedź.
Idzie niedźwiedź lasem, spotyka zająca i mówi:
- Cześć zając.
- No cześć niedźwiedź.
- Masz pozdrowienia od Stacha.
- Wiem, powiedział mi o tym Michał.
- jaki Michał?
- Co ci waty w nos nawtykał.


